Zainspirowany pierwszym śniegiem, który spadł w ostatnią niedzielę, postanowiłem opowiedzieć Wam trochę o płaszczach, a dokładniej – czego bym szukał, jeżeli miałbym mieć tylko jeden płaszcz w swojej szafie.

Jeżeli szukasz płaszcza, to prawdopodobnie kurtki na jesień i zimę już masz i przydałoby Ci się coś trochę bardziej eleganckiego. Z tego powodu, jeżeli miałbym wybrać tylko jeden płaszcz, który nosiłbym do wszystkiego, to byłaby to granatowa jednorzędowa dyplomatka. Ja mam na sobie taką, która ma trochę jaśniejszy odcień, do tego jest tweedowa, ma nakładane kieszenie i kontrafałdy na plecach natomiast nie przeszkadza to w niczym, jeżeli chodzi o założenie jej do garnituru. Te detale oczywiście obniżają formalność o parę punktów na stustopniowej skali, ale na pewno nie na tyle, abym czuł, że coś nie pasuje nawet wtedy, gdy mam na sobie garnitur.

Te małe nieformalne smaczki jednak sprawiają, że spokojnie taki granatowy płaszcz mogę założyć w zestawie smart-casualowym, czyli z dowolnymi spodniami i marynarką. Nawet jeżeli byłaby to ciemniejsza i gładka tkanina, to do takich zestawów oczywiście nadal by ten płaszcz pasował, jakiś mikro zgrzyt mógłby się pojawić dopiero przy typowym casualu.

W tej odsłonie jednak, czyli w wersji tweedowej, bez problemu regularnie noszę też ten płaszcz z jeansami i golfem i w ogóle nie przejmuję się tym, że jeszcze parę chwil wcześniej łączyłem go z garniturem. Magia ubrań, które nie są przekombinowane polega właśnie na tym, że są naprawdę uniwersalne – dlatego w klasyce nie lubimy dużych logo, kolorowych przeszyć czy jakichś mocno rzucających się w oczy ozdobników. 

A jaki jest Twój wymarzony płaszcz?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *