Rozmawialiśmy już o spodniach z wysokim stanem, z zakładkami, super zapięciami, i tak dalej, i tak dalej. Oczywiście zawsze będę do tego wysokiego stanu wszystkich namawiał, natomiast nie jest to jedyna rzecz, o której warto pomyśleć szukając najlepszego kroju spodni dla siebie. Spodnie możesz nosić oczywiście z paskiem, prawdopodobnie jak zawsze, ale również… z szelkami.

Moim zdaniem to, czy nosisz pasek, czy szelki, nie ma dużego znaczenia i zależy to tylko od Twoich preferencji. Warto jednak zwrócić uwagę na zalety jednego i drugiego rozwiązania i samodzielnie podjąć decyzję. Dla mnie szelki są na pewno dużo wygodniejsze – mam spodnie luźniejsze w pasie, bo nie muszę ich trzymać ciasno w talii. Opierają się na barkach, także nie cisną brzucha. Raz dopasowujesz ustawienie szelek i masz spodnie z głowy, bo cały dzień trzymają się w tym samym miejscu, mają tę samą długość nogawki i są naciągnięte, więc wizualnie przód też jest prosty.

Z drugiej strony mamy spodnie na pasek. Ja noszę spodnie na pasek również z wysokim stanem, nad swoimi kolcami biodrowymi, żebym nie musiał ściskać się do granic możliwości. Przyznam szczerze, że noszę spodnie na pasek tylko ze względu na aspekt wizualny. Szelki są dużo bardziej wygodne i moje garniturowe spodnie mam głównie na szelki. Stylistycznie natomiast ostatnio bliżej mi do spodni na pasek, ponieważ na co dzień mój styl stał się bardziej casualowy niż kiedyś, i podoba mi się efekt odcięcia koszuli od spodni w talii.

Szelki mają dla mnie dwa minusy – po pierwsze, jeżeli jesteś nieprzyzwyczajony wizualnie do szelek, to musisz swoje przecierpieć, i po drugie, jeżeli chcesz nosić szelki na golf, to musisz mieć na uwadze, że będzie Ci się kulkował tam, gdzie szelki pracują. 

Wolisz nosić spodnie na pasek, na szelki, czy może bez niczego? 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *