Idealnie przed Wigilią przedstawiam Wam krótki poradnik dotyczący prasowania koszul – bez wielkiej spiny, bo i tak się pogniecie, i tak 😉

Tak jak w przypadku spodni, na pewno wygodnie prasuje się na większej desce. Ustawiam żelazko na wyższą temperaturę i prasowanie zaczynam od kołnierzyka, po wewnętrznej stronie, a także mankietów. Później przechodzę do rękawów i staram się zadbać o to, aby na jednej i drugiej stronie nie było fałd.

Później prasuję front koszuli, przekładam ją na plecy, prasuję plecy, i wracam na drugą część frontu. Jak pewnie zauważyliście, nie zwracam mocno uwagi przy rękawach na to, czy zaprasuję je w kant, czy nie – bo koszula gniecie się w ciągu dnia bardzo szybko i po prostu nie chce mi się poświęcać dodatkowej energii na pilnowanie tego, czy rękaw, który w ciągu 15 minut będzie cały pogięty przy łokciach, ma kant, czy nie ma.

Jeżeli szukasz koszul, które się praktycznie nie gniotą, to musisz poszukać grubszych tkanin lub też bawełny typu jersey, która w chwycie przypomina bawełnę na T-shirt. 

Mam nadzieję, że czegoś się dowiedziałeś z tego filmu, a jeżeli podoba Ci się moje podejście do klasycznej męskiej elegancji, to będę wdzięczny za zaobserwowanie mojego profilu. Bardzo dziękuję! ????????

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *