Drodzy początkujący – ale nie tylko, bo ja w sumie nauczyłem się tego sposobu dość późno – sartorialiści, dzisiaj prawdziwa perełka! Odkryję przed Wami arkana sztuki z jednej strony niby oczywistej, a z drugiej tajemniczej i kłopotliwej. Zapraszam przed lustro, bo dzisiaj będziemy wiązać krawat!

Najpierw trochę teorii. Ja wiążę krawaty tylko węzłem prostym, ponieważ najbardziej podoba mi się jego kształt. Nie podoba mi się windsor, czyli węzeł trójkątny i idealnie symetryczny, bo on dla mnie mocno dociąża wizualnie szyję, i z tego powodu ja podejmę się nauczenia Cię tylko węzła prostego, 4-in-handa.

Wymierzenie długości krawata wymaga trochę wprawy i tutaj nie mam żadnego sposobu, więc przejdę od razu do rzeczy. Najpierw przekładam szeroką końcówkę nad wąską, owijam wąską końcówkę tworząc pętlę, i od dołu, przez tę pętlę, przekładam szeroką końcówkę. To w zasadzie tyle, jeżeli chodzi o węzeł, pozostaje nam go wymodelować.

Łezkę najłatwiej jest uzyskać na krawacie z grubszym wkładem lub z mięsistego jedwabiu, ale to nie oznacza, że na innych się nie da. Ja podkradłem taki trik od Dawida Tymińskiego z @dandycore i przekładam palec przed przeciągnięciem szerokiej koncówki przez węzeł i to zawsze działa. Zawsze!

Teoretycznie krawat powinien kończyć się w połowie gurtu spodni, a wąska końcówka powinna być schowana, ale to naprawdę zależy od długości krawata, Twojego wzrostu i wysokości stanu spodni. Wiecie, co ja robię, jak mam trochę za długi krawat? ( ͡° ͜ʖ ͡°) 

Mam nadzieję, że dowiedziałeś się z tego filmu czegoś nowego. Jeżeli interesują Cię porady modowe, to zaobserwuj mój profil, bardzo dziękuję! ????

Krawat, koszula i spodnie: @buczynski_tailoring

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *