Często pojawiają się komentarze dotyczące mojego T-shirtu, który noszę pod koszulami. Dla mnie jest to forma dogrzania się, szczególnie teraz, kiedy temperatury spadają poniżej zera. Oczywiście jest jedna alternatywa dla koszuli, bardzo popularna w świecie mody męskiej i jest to golf, dlatego dzisiaj mam dla Was 3 pytania: golf czy koszula?

1️⃣ Pierwszy zestaw to najbardziej elegancka wersja, gdzie wykorzystuję golf jak białą koszulę i zakładam trzyczęściowy, granatowy, flanelowy garnitur. Bardzo lubię nosić golf pod kamizelką, o ile się zmieszczę i nie ogranicza mi ruchów, bo to jest właśnie ta elegancja na granicy. Wersja z koszulą i krawatem nie wymaga dodatkowego komentarza. Jak patrzę na porównanie, to w sumie uwielbiam obydwa te zestawy.
2️⃣ W wersji z szarym garniturem dwurzędowym w subtelną, zieloną kratę, dobrałem czarny golf, aby uzyskać zestaw monochromatyczny, o którym już kiedyś opowiadałem. Czarny golf noszę z czarną, szarą albo beżową marynarką i to zdecydowanie moje ulubione połączenia. Aby pozostać w tym samym klimacie, zdecydowałem się na czarną koszulę, a także na czarny krawat w ornamenty, który jest chyba moim ulubionym z naszej kolekcji. Ustawiając jeden przy drugim, chyba w tym wypadku jestem zwolennikiem zestawu z koszulą i krawatem.
3️⃣ Smart-casual to idealne miejsce dla wszelkiego rodzaju sweterków, tym razem postanowiłem więc dopasować kolorystycznie golf do marynarki. Fiolet to zdecydowanie mój ulubiony kolor i w połączeniu z jasnoszarymi, kontrastującymi spodniami, a także bladoróżową marynarką mam zestaw, w którym jestem absolutnie zakochany. W wersji ugrzecznionej, bardziej biznesowej, zdecydowałem się na błękitną koszulę i granatowy krawat. Jest elegancko i dużo poważniej. W tym porównaniu dla mnie wygrywa połączenie z fioletowym golfem. 

Co wybierasz częściej, golf czy koszulę?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *