jak-zrobic-sobie-ladne-zdjecie-glowne

Podczas jednego pięknego, zimowego, marcowego wieczora, postanowiłem przetestować swoje umiejętności w robieniu autoportretów. Zawsze ciekawiło mnie, jak zrobić sobie ładne zdjęcie, bo choć w modelingu mam pewne doświadczenie, tak w robieniu sobie zdjęć – praktycznie żadne. Na co warto zwrócić uwagę z mojej perpektywy?

Jak zrobić sobie ładne zdjęcie? Z podglądem!

Podczas sesji autoportretowej byłem zdany tylko na siebie. Podłączenie aparatu do komputera było zbawienne, ponieważ mogłem na ekranie skontrolować, jak ustawiona jest ostrość i czy światło odpowiednio oświetla moją twarz. Biorąc pod uwagę, że zdjęcia robiłem praktycznie w nocy, było to dla mnie ogromne ułatwienie.

Mogłem też na bieżąco patrzeć na zdjęcia i decydować, co poprawić. Byłem sam sobie sterem i okrętem, więc wszystkie nieudane zdjęcia widziały tylko moje oczy. Dzięki temu czułem się pewniej i nie bałem się eksperymentować, kombinować i testować różne pozy. Eksperymentowanie jest w mojej opinii jednym z kluczowych aspektów tego, jak zrobić autoportret.

Statyw jest niezbędny!

Oczywiście aparat możesz ustawić na stosie książek, krześle czy biurku. Improwizacja z pewnością jest cechą, którą warto w sobie wyćwiczyć, ponieważ może Cię ona uratować w wielu sytuacjach, które pozornie są bez wyjścia. Jeżeli jednak planujesz zaprzyjaźnić się z autoportretami na poważniej, to moim zdaniem porządny statyw jest niezbędny. Wszystkie zdjęcia z wpisu „Statyw do zdjęć” były robione właśnie na statywie, na zewnątrz, nad morzem, i zdecydowanie namawiam do zainwestowania w coś, na co nie będziesz bał się zamontować aparatu.

Statyw na zewnątrz był dociążony plecakiem, natomiast w domu nie miałem takiej potrzeby. Cieszę się, że mój Sirui Traveler ma wiele różnych miejsc, w których mogę regulować wysokość, dzięki czemu w miarę bezproblemowo ustawiłem sobie aparat tam, gdzie chciałem. Robiłem zdjęcia na wprost, może minimalnie od góry, ponieważ zależało mi na jak najbardziej naturalnej perspektywie.

Uczenie się, jak zrobić sobie zdjęcie, jest też uczeniem się modelingu

Uczysz się tego, jak wyglądać dobrze przed aparatem. Nie ma bardziej krytycznego obserwatora Twojej pracy od Ciebie, więc możesz sprawnie reagować i naprawiać swoje błędy. Na początku może Ci się wydawać, że wyglądasz brzydko i nie tak, jak byś chciał. Robienie sobie zdjęć jest długim procesem i jeżeli poradzisz sobie z początkowymi wątpliwościami, zaprocentuje to na wielu polach.

Przede wszystkim będziesz się czuł pewnie przed obiektywem. Będzie Ci też łatwiej komunikować się z innymi modelami, kiedy Ty będziesz robił zdjęcia. Poznasz nowe pozy, które sam wypracujesz (na początku możesz skorzystać z mojego poradnika „Jak pozować do zdjęć”, aby zaznajomić się z podstawami, a potem zacząć eksperymentować). Myślę jednak, że największą wartością dodatnią będzie ogólny wzrost pewności siebie.

Nauka pozowania jako sposób na wzrost pewności siebie

Oglądasz się na zdjęciach i na początku masz mieszane uczucia, jednak z czasem czujesz się lepiej i wiesz co robić, żeby wyglądać tak, jak chcesz. Wiesz, jaką minę zrobić, uczysz się swojego ciała i swoich reakcji. Uczysz się po prostu panować nad swoimi ruchami, mimiką, poznajesz swoje mocne i słabe strony pod względem tego, co podoba Ci się w Twoim wyglądzie, a co nie. Dzięki temu nie martwisz się później każdym zrobionym zdjęciem czy postawą na rozmowie kwalifikacyjnej, czy Twój uśmiech nie wygląda dziwnie, nic z tych rzeczy. Wiesz doskonale, jak wyglądasz i z czasem czujesz się w swojej skórze bardzo dobrze, a do tego masz prawie każdy aspekt przećwiczony i pod kontrolą.

Ta pewność siebie, której nabieramy podczas modelingu, z czasem staje się naszą integralną częścią. Tak samo jak z noszeniem ubrań – jeżeli ubieramy się śmielej i podobają nam się ubrania, w których chodzimy, czujemy się pewniej. Z czasem nieważne, w co będziemy ubrani, nadal będziemy czuli się pewnie, bo nauczyliśmy się już patrzeć na siebie jak na osobę wartościową.

Jak zrobić sobie ładne zdjęcie — podsumowanie

Kiedy zastanawiałem się, jak zrobić autoportret tak, żeby był dla mnie ciekawy, i już podczas samego robienia, dobrze się bawiłem. Co prawda wiele póz, które uważałem za dobre, wyrzuciłem do kosza podczas selekcji, ale koniec końców jestem zadowolony z efektów. Było to dla mnie wyzwanie. Zdecydowanie lepiej czuję się pozując przed obiektywem innego fotografa, bo nie czuję się wtedy aż tak odpowiedzialny za całokształt sesji. W tym przypadku wszystko było na mojej głowie.

Zachęcam do zabawy z autoportretami, niezależnie od tego, czy planujesz je w przyszłości robić, czy nie. Dla mnie było to wyjście ze swojej strefy komfortu i nawet podczas takiej krótkiej sesji nauczyłem się, jak ustawiać się lepiej przed aparatem. No i cóż – teraz już wiem, jak zrobić sobie ładne zdjęcie profilowe i mogę je odświeżać regularnie ( ͡° ͜ʖ ͡°) 

Aparat: Sony A7RIII (recenzja)
Obiektyw: Zeiss Batis 40mm F2.0 (recenzja obiektywu)
Statyw: Sirui Traveler 7C

Linki do produktów to linki afiliacyjne. Jeżeli coś przez nie kupisz, ja dostanę małą prowizję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*
*