jak-kadrowac-zdjecia-3

Kadruje się oczami, a nie w postprodukcji. Tak mi ktoś kiedyś powiedział — i o ile nie pamiętam do końca, kto i dlaczego, to w tym twierdzeniu jest wiele prawdy. Dziś opiszę moje spostrzeżenia dotyczące tego, jak kadrować zdjęcia podczas fotografowania, a w kolejnym wpisie spojrzymy na kadrowanie zdjęć w postprodukcji.

Kadruj okiem, bo nie wszystko przytniesz bez straty jakości

Tytuł tego akapitu w zasadzie wyczerpuje temat. Prawda jest taka, że przy każdym kadrowaniu zmniejszasz rozmiar zdjęcia, a co za tym idzie — zmniejszasz jego jakość. Jeżeli matryca Twojego aparatu ma dzisiejszy standard, czyli 24mpx lub więcej, to nie masz się czym aż tak bardzo martwić, o ile nie zmniejszasz zdjęcia o np. połowę. Nie musisz bać się ewentualnego wyprostowania zdjęcia czy jego obrócenia, ale jeżeli Twój kadr trzeba przyciąć o 40%, to równie dobrze mogłeś po prostu zrobić dwa kroki do przodu.

Jako że sam jestem wielkim fanem kadrowania zdjęć, to moim głównym aparatem jest Sony A7RIII (recenzja Sony A7RIII tutaj) z matrycą o rozdzielczości 42mpx. Dzięki temu mam trochę więcej swobody w przycinaniu kosztem światłoczułości, nie robi mi to jednak aż tak dużego problemu. Kadrowanie okiem w połączeniu z myśleniem o zdjęciach przed ich wykonaniem pomoże Ci nauczyć się patrzeć na świat w inny sposób, właściwszy dla wizjera i ulubionego obiektywu. Czy dziś wybrałbym ten sam aparat, nie wiem, ale to temat na inny wpis 😉

Jak kadrować zdjęcia? Pamiętaj o podstawowych zasadach

Jest ich dość sporo, jednak najważniejsza i najbardziej kluczowa to, po prostu, podział kadru na 3 części. Jeżeli ustawisz obiekt na linii w 1/3 ekranu, to nabierze on innych proporcji, niż jakby miał być z brzegu lub gdzieś pomiędzy tą linią a środkiem. W tym wypadku musisz oczywiście zdać się też na siebie i na to, co Ci się podoba, kiedy jednak nie masz jeszcze doświadczenia to korzystanie z przygotowanych zasad naprawdę ułatwia pracę z aparatem. 

Możesz pobawić się innymi proporcjami — w Lightroomie na przykład możesz nawet włączyć siatkę, która wygląda jak spirala Fibonacciego — ale jeżeli nie masz pewności, to lepsze będzie wrogiem dobrego. Trochę jak w klasycznej, męskiej elegancji, w której jak nie czujesz się mocny w kombinowaniu, albo próbujesz coś połączyć na siłę, nie osiągniesz tak dobrego efektu jak czasem wręcz ślepo podążając za zasadami. Dopiero jak je poznasz i nauczysz się z nich korzystać, zaczniesz je też świadomie łamać i będzie to wychodzić bardzo dobrze. 

W sumie to chyba dość uniwersalna zasada, jeżeli chodzi o jakiekolwiek specjalizacje — najpierw poznaj podstawy, opanuj fundamenty, a potem kombinuj! Poznanie zasad jest ważną kwestią w temacie tego, jak kadrować zdjęcia.

Zobacz wpis: jak Instagram zabija naszą kreatywność?

Rób zdjęcia prosto

Brzmi na prostsze niż jest w rzeczywistości, co? Tym bardziej, kiedy włączysz sobie poziomicę w aparacie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Musisz jednak pamiętać, że proste zdjęcie to nie tylko dopasowanie kadru w jednej płaszczyźnie, ale we wszystkich. Jeżeli dolna linia będzie idealnie równa, to zawsze może Ci gdzieś uciec bok, bo będziesz stał pod lekkim kątem w stosunku do fotografowanego obiektu.

Jeżeli nie jest to zamierzony cel to znowu — w małym stopniu możesz skorygować krzywe zdjęcie w Lightroomie czy Photoshopie. Jeżeli jednak zbyt mocno przekrzywisz zdjęcie to po korekcie mocno Ci się rozjedzie. Wtedy lepiej jest je dopasować minimalnie, a później mówić, że to jest zamysł artystyczny. 

Zaznaczę tylko, że nie naciskam, aby każdy robił teraz idealnie proste zdjęcia. Skoro jednak wiesz, że chcesz osiągnąć krzywy kadr lub podoba Ci się inna perspektywa, to prawdopodobnie jesteś już na takim poziomie, że nie potrzebujesz tego artykułu do poprawienia swojego fotograficznego warsztatu.

Nawiązując do powyższego — włącz siatkę

A o tym wspomniałem już nie raz i wspomnę po raz kolejny – siatka nic Cię nie kosztuje, a dużo ułatwia. Pomaga Ci skupić się na ważniejszych rzeczach niż szukanie wzrokiem 1/3 czy środka kadru albo tego podstawowego poziomu. A że ktoś się będzie z Ciebie śmiał, że masz włączoną siatkę, to shame on him. Jeżeli masz możliwość ułatwić sobie pracę to zawsze warto z tej możliwości skorzystać! Moja matematyczka mawiała zawsze, że przed rozpoczęciem każdego zadania warto się zastanowić nad jedną rzeczą: „co by tu zrobić, żeby się nie narobić, a osiągnąć ten sam efekt.” Jednym z takich działań jest, uwaga uwaga, włączenie siatki. Jest to szczególnie przydatne, kiedy robi się zdjęcia telefonem, o czym też piszę we wpisie Jak robić zdjęcia na Instagram.

Czy masz swoje sposoby na idealne kadrowanie? Podziel się w komentarzu, a o najczęstsze sposoby postaram się uzupełnić ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*
*